A oto jedna z ciekaszych marek, niestety dosyc słabo dostepna w Polsce.
Tesori d'oriente to włoskie kosmetyki low-budget. Miałam okazje poznać je kilka lat temu w Toskanii, gdzie przypadkowo znalazłam je w sklepie. szybki zakup zela pod prysznic o zapachu pizma nakłonił mnie do powtórnego zakupu, nie pamietam juz dokładnie czego. Być moze to sentymentalizm, ale te kosmetyki kojarza mi sie właśnie z Toskanią, wakacjami, wlnoscia i tym "jaka byłam wtedy szczęśliwa".
Ad rem- skład kosmetyków nie jest mi szczególnie znany, poza tym co napisane jest na banderoli, co zazwyczaj oznacza pominięcie 100tysiecy innych składników.
Niemniej jednak niesamowicie polecam; zapachy sa piekne i trwałe. Mimo mojej niecheci do wszelkiego rodzaju podróbek kosmetyków, z przyjemnością kupiłam Tesori d'Oriente : Jasmin di giava, który w zapachu niesamowicie przypomine Angel T. Mugler. Czas wonienia - baaardzo długi.:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz